czwartek, 26 października 2017

Rozmowa

- martwię się.
- czym?
- że będę kiedyś martwy...
- umartwiasz się więc codziennie po kawałku i zbliżasz ku temu.
- więc mógłbym żyć dłużej?
- mógłbyś. Umartwianie siebie to samobójstwo.

środa, 27 września 2017

Parametry

Igła.
Kroplówka z porcją snów.
Ciężkie powieki, na których kilogramy piór układają swoje życie.
Dalsze leczenie to dotyk.
Zakrwawione usta, popękane od walki.
Opatrunek zmieniany pod narkozą,
Która wprowadzała w stan skrzywienia.
Przeżyłam.
Przeżyłam.

niedziela, 13 sierpnia 2017

Walczę.

Czekam na Twój ruch - w tył.
Wycofaj się proszę, oszczędź mnie.
Wiesz, że nie poddam się tak łatwo,
Mimo, że jesteś przy mnie ciągle.
Poradzę sobie z Tobą, zobaczysz - mam dla kogo.
Odejdź, nie jesteś mi potrzebna. Nie poddam się Tobie.

wtorek, 28 lutego 2017

Przepraszam

Rana, która łata się jak dziury.
Chmury, których razem dotykamy,
Znamy je wszystkie lecz każde z nas inne,
Zwinne w postaci snów, marzeń,
Zdarzeń w ciepłym, naszym domu.
Komu? Mam zawierzyć się, powiedzieć,
Wiedzieć bym chciała jak dalej mam żyć,
Nić urwana z całych włókien ich barw.
Larw tłustych garść zamiast kwiatów róż,
Burz i słońc ...

Człowiek chodzi, uśmiecha się do świata,
Lata, upada. W podświadomości zdechłych much.
Duch, powiadam. Uczuć duch.

środa, 22 lutego 2017

Zobowiązani do kłamstw i manipulacji,
Zapłata za lata budowania strachu.
Ludzie dookoła nich tonący we frustracji,
Tonący w ciszy, myślach i rozmachu.
Wystawione faktury na firmy naiwnych,
Naiwnych zakochanych, zaślepionych.
Słowotok bzdur, emocji dziwnych,
Na śmietnik jak mebel uczuć wystawionych.

Kończę się, pomału wypalam.
Jestem typem botanika - lubię przesadzać,
Typem piekarza - daję wypieki,
Typem sapera - ciągle rozbrajam...

Chcę odejść, bo walczę ze sobą.
Nie chcę wyjść na masochistkę.

sobota, 18 lutego 2017

Raca

Grosz na szczęście,
Ciepłe ręce,
Znak znaków ponad znakami - proszę o więcej.
Sto cichych westchnień,
Dwa z dwóch uniesień,
predyspozycje boksera do bicia sercem.
Odnoszę wrażenie, dziękuję, ile płacę?
"Co łaska", kładę kilka kwiatów na złotą tacę,
Jeszcze nie wiem ile w przyszłości przez to stracę,
Mój ogród płonie, jakbyś wrzucił do niego race...